O czym było Omuchawie?

/

/

Addendum do mojego zbioru poezji

2 minuty

Omuchawie opublikowałem 9 grudnia 2022 roku, a więc w drugą rocznicę śmierci przyjaciela, któremu zadedykowany jest ten zbiór. Część z zawartych tu wierszy ukazała się w czasopismach poetyckich, m.in. Stronie Czynnej, Tlenie Literackim, KONTENCIE, Składce czy Nowym Napisie. Kilka z nich wyróżniono też w konkursie niefunkcjonującego już Instytutu Literatury – trafiły później do pokonkursowej antologii. Wraz z pierwszym wydaniem Omuchawia podzieliłem się też ze światem drobną kompilacją odrzuconych wierszy, Niezawarte. Trafiły tam przeważnie utwory, które ukazały się wcześniej we wspomnianych czasopismach, ale nie pasowały do koncepcji niniejszego zbioru.

Jest to moja trzecia książka poetycka. Dwie poprzednie – Dmuchawce oraz Muzykę z katafalku – napisałem jeszcze jako licealista. Chociaż nie uważam ich dziś za godnych uwagi, gdzieniegdzie odnoszę się tu do ich treści. Jednak co ważne, w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek, Omuchawie nigdy nie ukazało się w druku. Jest tak z różnych względów – niskiego zainteresowania wydawnictw, którym je zaproponowałem; niewielkich starań, jakie włożyłem w tę kwestię jako autor; ale także mojego sprzeciwu wobec instytucjonalizacji poezji.

Niejeden zakład był co prawda skory do wydania Omuchawia, ale odpłatnie. Znam autorów (w tym bardzo dobrych), którzy decydowali się na podobną usługę – z powodu niskiej rynkowości zbiorów wierszy, wielu widzi w tej praktyce przykrą konieczność. Sam uważam ją za niesprawiedliwość, na którą co prawda było mnie stać finansowo, lecz nie emocjonalnie. Ponieważ zaledwie drobna część konkursów literackich przyjmowała zgłoszenia książek elektronicznych, Omuchawie wysłałem do jednego znanego mi konkursu, którego regulamin na to zezwalał – nie otrzymało tam zresztą żadnych wyróżnień. Sytuacja ta upewniła mnie, że upublicznienie tego zbioru w formie ekskluzywnie elektronicznej było dobrą decyzją.

Tytuł książki, jak wspominam w podziękowaniu, zaczer pnąłem z błędu popełnionego w moim biogramie przez organizatorów Lipy – przeglądu literackiego, w którym ucze stniczyłem mając siedemnaście lat. Jak dowiedziałem się tam w dwa lata przed wydaniem tej książki, jestem autorem zbioru poezji Omuchawie. Chociaż zawarte tu wiersze sugerują, że nie można naprawić własnych błędów, cieszę się, iż pisząc go, mogłem naprawić cudzy.